Recenzja #1253 Orbita

2 godzin temu

Wciel się w astronoma i obserwuj ruchy planet, aby zaplanować swoje zwycięstwo! Umiejętnie zagrywaj karty i spróbuj przechytrzyć przeciwnika, który tylko czyha na Twoje potknięcie… Orbita to szybka i angażująca gra dwuosobowa, która zapewni kombinowanie i zabawę nie z tej ziemi!

Informacje o grze

Autor gry: Geonil

Wydawnictwo: Red Square Games

Liczba graczy: 2

Czas gry: 15 minut

Wiek: 8+

Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Red Square Games. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl

Orbita to kolejna perełka, która ukazuje się na naszym rynku dzięki nowemu wydawnictwu Red Square Games. Po przepięknej i wciągającej grze Kunszt, czas na szybką dwuosobową karciankę, w którą dzięki niewielkim rozmiarom możemy zagrać praktycznie wszędzie! Co ciekawe, Orbita przywędrowała do nas aż z Korei Południowej, gdzie została stworzona przez tajemniczego autora ukrywającego się pod pseudonimem Geonil. Czy gra przypadła nam do gustu i czy warto zwrócić na nią uwagę? Zapraszamy do przeczytania recenzji.

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Orbita to gra zajmująca maleńkie pudełko, które bez problemu zmieścimy do plecaka, torebki, a choćby do kieszeni. W środku znajdziemy sprytnie składaną planszę, która po rozłożeniu posłuży nam do wyznaczania trajektorii planet. Przy pierwszych rozgrywkach plansza nieco odstawała od stołu przy liniach zagięcia, ale po delikatnym „prostowaniu” już dobrze przylegała do powierzchni. Oprócz planszy, w opakowaniu znajdziemy po 7 kart w czterech kolorach, które będą symbolizowały obserwowane ciała niebieskie (w sumie 28 kart), a także grube, drewniane znaczniki planet. Nie zapomniano również o krótkiej, ale czytelnej instrukcji, która dobrze opisuje zasady gry. Spore wrażenie zrobiła na mnie oprawa graficzna. Jest nieco tajemniczo, onirycznie, a przy tym elegancko, dzięki czemu gra pięknie prezentuje się podczas rozgrywki.

Zasady gry nie są skomplikowane, ale na początku mogą wydawać się nieco zagmatwane. Dlaczego? Podczas przygotowania rozgrywki rozdajemy wszystkie 28 kart pomiędzy dwóch graczy, a następnie musimy uważać, aby… karty nie zmieniły swojej kolejności na naszej ręce. Przyzwyczajenie robi swoje, a karty aż się proszą, aby poukładać je kolorami. Oczywiście nie możemy tego zrobić. Co więcej, jeżeli 1-3 identyczne karty znajdują się obok siebie, musimy obowiązkowo zagrać wszystkie razem. Tylko w przypadku kiedy mamy w sąsiedztwie 4 karty, możemy „rozbić” je na dwie grupy. Dodatkowo nie wolno nam „odpowiedzieć” tym samym kolorem innemu graczowi. Coś Wam to przypomina? Oczywiście grę w zbieranie lew, z tym iż nie mamy tutaj wartości na kartach i nie podążamy za wiodącym kolorem oraz za atutem.

Myślicie, iż to wszystkie innowacje, które zawarto w tej grze? To lecimy dalej… Liczba zagranych kart nie ma wpływu na wynik, liczy się jedynie położenie znacznika planety na planszy. Planety mogą przez siebie „skakać”, warto więc dokładnie je obserwować i policzyć, gdzie się znajdą po naszym ruchu. Gra kończy się, kiedy któryś z graczy zagrał wszystkie karty, bądź, gdy nie może odpowiedzieć innym kolorem, niż ten, który został już zagrany. I teraz ostatni smaczek: gracz, który zebrał mniej kart w danym kolorze, oddaje je przeciwnikowi jako punkty. Oznacza to więc, iż warto wygrać jak najmniejszą przewagą punktową (4:3)! jeżeli zdobędziemy wszystkie karty danej planety lub w przypadku remisu…nie dostaniemy żadnych punktów za te kolory.

Recenzja gry

Orbita to zaskakująca gra, która zaskoczyła mnie sprytną rozgrywką wymagającą sporego kombinowania i to w dość krótkim czasie. Gra jest bardzo szybka (pojedyncza partia zajmowała nam około 10 minut, łącznie z przygotowaniem), a mamy w niej naprawdę sporo ciekawych decyzji do podjęcia. Dzięki wykorzystaniu wszystkich kart dokładnie wiemy jakie kolory i w jakiej liczbie ma nasz przeciwnik. Oczywiście nie znamy ich położenia. Na tej podstawie możemy spróbować „przejąć” karty i spróbować zyskać przewagę w danych kolorach. Często opłaca się przegrać starcie, aby zmniejszyć przewagę w danym kolorze, pamiętając jednak, iż to zwycięzca tury rozpocznie kolejne zagranie… Zasady gry są wyjątkowo proste, jak na grę, w której zbieramy lewy, zdziwiło mnie to, gdyż zwykle instrukcje takich gier są dość długie. Tutaj jest wyjątkowo przejrzyście, ale sama mechanika pobudza jakieś fragmenty w mózgu, które muszą się zdecydowanie napracować i zwiększyć moc obliczeniową, aby zagrać adekwatne karty.

Podoba mi się, iż Orbita nie jest kolejną karcianką „na jedno kopyto”. Jest do bólu sprytna, wymagająca skupienia i obserwacji przeciwnika. A do tego jest prosta w obsłudze i możemy zagrać w nią choćby z dziećmi i początkującymi graczami. interesujące jest to, iż losowość ogranicza się praktycznie do ułożenia kart, którego nie możemy zmienić po poznaniu kart na ręce (podobnie jak w karciance Scout). Wielki plus również za to, iż nie odkładamy niczego do pudełka i w podczas całej zabawy wiemy, jakie karty pozostają w grze. Minusy? To gra, która nie wybacza błędów. Jedno złe zagranie i przy takiej małej liczbie kart, możemy stracić szansę na zwycięstwo. Tematyka jest ciekawa, ale sama gra jest dość abstrakcyjna i zdecydowanie to mechanika dominuje nad klimatem. Mimo tych małych wad Orbita to bardzo solidna karcianka, która spodoba się osobom lubiącym sprytną rozgrywkę, wymagającą myślenia i elegancką w odbiorze.

Podsumowanie

Orbita to bardzo solidna gra karciana, która zwraca uwagę eleganckim wykonaniem i ciekawą mechaniką wykorzystującą zbieranie lew. Jednocześnie losowość jest tu znacznie ograniczona, a największe znaczenie ma sprytne zagrywanie zestawów kart i poruszanie się po planszy znacznikami planet. Im lepsza pozycja na orbicie, tym mamy szanse na zebranie lewy. Oczywiście o ile chcemy to zrobić, bo w tej grze często opłaca się podłożyć karty przeciwnikowi… Orbita podoba mi się za solidną dawkę kombinowania, którą otrzymujemy w niewielkim, podróżnym opakowaniu i przy prostych zasadach rozgrywki. Nie jest to może wybitnie innowacyjna pozycja, ale w swojej kategorii to jeden z ciekawszych wyborów! Polecamy.

Mocne Strony:

  • bardzo ładne, elganckie wykonanie,
  • wciągająca rozgrywka,
  • proste zasady i dobrze napisana instrukcja,
  • ciekawa mechanika,
  • sprytne końcowe punktowanie,
  • wymaga dużego kobinowania,
  • szybki czas rozgrywki,
  • niewielkie rozmiary opakowania,
  • ograniczona losowość,
  • sprawdzi się zarówno dla początkujących, jak i bardziej doświadczonych graczy,

Słabe Strony:

  • nie wybacza błędów,
  • dość abstrakcyjna tematyka.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Idź do oryginalnego materiału