Wężoustość

czarodzieje.org 1 rok temu
Urodziłem się z osobliwym darem. Darem, który naznaczył mnie szaleństwem. Moje życie zostało całkowicie zdefiniowane przez gen, który dostałem w spadku po pradziadku, którego portret do dziś spoczywa w piwnicy. Byliśmy dla siebie obcy, nigdy nie mieliśmy się poznać, ale coś nas łączyło, coś, czego nie chciałem. Czego kazano mi się wstydzić — wężoustości. Dla niego, człowieka pełnego nienawiści do niemagicznych, widzącego świat w twardych ramach absurdalnych zasad, zakorzenionego ...
Idź do oryginalnego materiału