
Dear Passengers to kooperacyjna gra na PC, gdzie wspólnie ze znajomymi przejmiecie stery rozpadającego się w powietrzu samolotu. To nie może skończyć się dobrze.
Współczesny rynek gier wideo często traktuje siebie nazbyt poważnie. Twórcy skupiają się na dramatycznych historiach i fotorealistycznej grafice, gubiąc gdzieś po drodze miejsce na niezobowiązującą, absurdalną rozrywkę. Brakuje dziś produkcji, które stawiają na niczym nieskrępowany uśmiech, przypominając czasy, gdy gry miały przede wszystkim relaksować i bawić luźną formą.
Kultowy Goat Simulator pokazał lata temu, iż miks surrealistycznej meta rozgrywki i niefiltrowanej euforii z psucia wirtualnego świata to strzał w dziesiątkę. Tego rodzaju gry dają przestrzeń na robienie rzeczy kompletnie pozbawionych sensu. I wydaje mi się, iż w tej chwili gracze wyraźnie odczuwają deficyt tytułów umiejących zręcznie balansować na granicy celowego błędu i zaplanowanego mechanizmu.
Lotnictwo ekstremalne i niesforni klienci
Na platformę Steam trafia produkcja, która idealnie wpisuje się w ten zapomniany nurt. Dear Passengers to tytuł nastawiony na sieciową kooperację, który z miejsca stał się internetowym viralem.

Tworzycie w nim ze znajomymi załogę najgorszych na świecie linii lotniczych, a waszym głównym zadaniem jest zarządzanie lotem i dbanie o wątpliwy dobrostan podróżnych.
Chaotic physics-based airline crew co-op game 'Dear Passengers' has been announced.
Launching in 2026 for PC
Steam page: https://t.co/Wd9Hb71clE
pic.twitter.com/GlDhMAK3a5
Rozgrywka dzieli się na role zmuszające graczy do współpracy pod ogromną presją:
- jedna osoba zajmuje miejsce za sterami maszyny i próbuje bezpiecznie dotrzeć do celu,
- reszta załogi operuje w kabinie, lawirując między fotelami, rozdając jedzenie i układając bagaże w schowkach.
Wszystko to przebiega w warunkach ciągłego stresu, ponieważ pilotowany przez was samolot powoli zaczyna tracić części poszycia. Gra pozwala na wykonywanie akcji, które całkowicie przeczą logice standardowych symulatorów lotu.

Pasażerowie bywają roszczeniowi, a procedury bezpieczeństwa traktujecie z ogromnym przymrużeniem oka.

Jeśli klient sprawia nadmierne problemy i nie pomaga zwykła obsługa, możecie sięgnąć po bardziej radykalne kroki. Wyrzucenie go przez właz lub wyssanie przez rozbite okno to wysoce skuteczny sposób na rozwiązanie kwestii narzekania w klasie ekonomicznej.
Przemyt, krokodyle i walka z turbulencjami

Dostępne zlecenia obejmują nie tylko transport ludzi, ale również przewóz nie do końca legalnych ładunków. Wyższa zapłata za kurs nierozerwalnie wiąże się tu z większymi kłopotami.
Załoga musi radzić sobie z awariami, a czasem użerać się ze zwierzętami, takimi jak uciekające ze skrzyń w luku bagażowym krokodyle. Takie połączenie spanikowanych ludzi, fauny i usterek technicznych buduje odpowiednio wysoki poziom trudności.

Na przebieg rejsu mocno wpływają także dynamiczne zmiany warunków atmosferycznych. Turbulencje czy niespodziewane kieszenie powietrzne rzucają niezabezpieczonymi obiektami i podróżnymi po całym pokładzie. Zaimplementowana fizyka obiektów sprawia, iż każdy ostrzejszy manewr wykonany przez pilota kończy się potężnym bałaganem w kabinie. choćby krótki, rutynowy lot łatwo zamienia się w pełnoprawną katastrofę.
Premiera w 2026 roku

Zainteresowanie w mediach społecznościowych wokół tego formatu utrzymuje się na dość wysokim poziomie. Dear Passengers świetnie wpisuje się w trend kooperacyjnych gier z humorem, w których zabawa opiera się na interakcjach i potknięciach znajomych. Za projekt odpowiada ukraińskie studio FLEXUS, debiutujące na rynku gier PC po wcześniejszych sukcesach w sektorze gier mobilnych.
Choć gra opiera się na dość schematycznych założeniach, jej siła leży w interakcji między wami i resztą ekipy. Brak skomplikowanych mechanik ustępuje miejsca generowanym losowo, absurdalnym sytuacjom. To sensowna propozycja dla osób szukających luźniejszej rozgrywki, w której porażka wywołuje śmiech zamiast narastającej frustracji.
Tytuł znajduje się w tej chwili na etapie produkcji, a jego data wydania w sklepie Steam została określona ogólnikowo na 2026 r.
Zainteresowani muszą uzbroić się w cierpliwość i na razie mogą jedynie dodać grę do swojej listy życzeń. A czy wy jesteście zainteresowani Dear Passengers?















