Oto R36 Max 2. Najtańsza konsola retro zyskała nową odsłonę

3 godzin temu

Jeżeli czytacie ten tekst, prawdopodobnie wiecie, czym jest R36S. To absolutne minimum, jeżeli chodzi o próg wejścia w świat retro konsol. Najtańszy nowy sprzęt, który pozwala na sensowną emulację gier m.in. z GBA, PS1 czy (z różnym skutkiem) PSP. Teraz doczekaliśmy się potencjalnego następcy tego hitu. R36 Max 2 ma ambicje, by naprawić błędy poprzedników i dorzucić kilka usprawnień.

Zaraz, a to nie sukcesor modelu R36 Max? A może R36 Plus?

Powiem Wam szczerze – nikt dokładnie nie wie, gdzie i jak produkowane są te wszystkie urządzenia. Świat handheldów z AliExpress to prawdziwy „Dziki Zachód”, a raczej wschód. Niektórzy twierdzą, iż R36S, R36 Pro, R36 Ultra, R36 Plus, R35/R36 Max czy K36 schodzą z tej samej taśmy w tej samej fabryce, a pracownicy wkładają tam po prostu to co aktualnie mają pod ręką.

Retro handheldy na AliExpress / Źródło: AliExpress (zrzut ekranu)

R36 Max (bez „dwójki”) oferował co prawda nieco większy ekran, ale w proporcjach 1:1. Efekt? Według opinii na Reddicie i testów użytkowników, niemal w każdym aspekcie wypadał gorzej niż kultowy R36S. Nowy model ma to w końcu naprawić.

W R36 Max 2 dostajemy panel IPS o przekątnej 4,5 cala w klasycznych proporcjach 4:3. To świetna wiadomość, bo większość starych gier projektowano właśnie pod takie wymiary – koniec z nienaturalnym rozciąganiem obrazu. Rozdzielczość podbito do 1024 x 768 pikseli, co przy tej wielkości matrycy powinno zagwarantować obraz ostry jak brzytwa.

Jeśli chodzi o sterowanie, zaszła istotna zmiana ergonomiczna: krzyżak i lewy joystick zamieniły się miejscami. Co ciekawe, na grafikach widać też wymienny, arkadowy analog, który w praktyce okazuje się po prostu nieco zabawną, czerwoną nakładką na „surowy” drążek.

Specyfikacja konsoli R36 Max 2 / Źródło: X (@RetroDeadFred)

Sercem konsoli jest Rockchip RK3326. To absolutny weteran – kupując jakikolwiek tani handheld z Chin, istnieje niemal pewność, iż znajdziecie w nim właśnie tę jednostkę. Choć do emulacji hitów 8-bitowych i 16-bitowych w zupełności wystarcza, marzę o dniu, w którym chińczycy pozwolą mu w końcu odejść na zasłużoną emeryturę. choćby budżetowce zasługują już na lepsze układy.

Specyfikację uzupełnia 1 GB pamięci RAM oraz bateria o pojemności 4000 mAh. System operacyjny to oczywiście Linux. Co ciekawe, na oficjalnych infografikach pojawia się wzmianka o module Wi-Fi. Dopóki jednak nikt nie sprawdzi tego w praktyce, traktowałbym te zapewnienia z przymrużeniem oka. Świat tanich retro konsolek pełen jest obietnic, które nie zawsze mają pokrycie w rzeczywistości. Przekonałem się o tym na własnej skórze już nie raz.

Dla kogo jest ten handheld?

Odpowiedź jest prosta: dla nowicjuszy. jeżeli chcesz sprawdzić, czy retro granie w ogóle Cię kręci i czy taka konsola ma u Ciebie rację bytu – R36 Max 2 może być strzałem w dziesiątkę. jeżeli jednak dysponujesz budżetem pozwalającym na zakup sprzętu od Anbernica czy TrimUI, od razu patrz w tamtym kierunku.

Ceny jeszcze nie znamy, ale biorąc pod uwagę rodowód urządzenia, powinna ona oscylować w najniższych możliwych rejonach. To wciąż sprzęt z kategorii „dla każdego”, który ma cieszyć, a nie rujnować portfel.

Źródło: X (@RetroDeadFred), oprac. wł. / Zdj. otwierające: X (@RetroDeadFred)

Ożywiłem elektrośmiecia. Konsola za 120 PLN działa teraz tak jak powinna
gaminghandheldykonsola przenośnaretro
Idź do oryginalnego materiału