
Od kiedy to kotki nie chcą spać? Recenzja: Purrramida
Majowo-czerwcowe posiadówki mają swój grillowy klimat. Oddech po zimie, chęć grania na kocyku, te sprawy. Nie ma co narzekać! Dobrze nam wjechały ostatnie comfy tytuły- typu Rezerwat, The Mind, czy Kapibary Herbaciary. Czas na kolejny! Tym razem bardzo futrzasty...Informacje/Pierwsze Wrażenia:

Purrramida to gra planszowa dla całej rodziny. Przeznaczona jest dla 2 do 4 graczy, z ukończonym 8 rokiem życia. Partię przewidziano na 30 minut. Jej autorem jest osławiony wśród planszówkowców Reiner Knizia. Na polskim rynku możemy złapać egzemplarz z logiem Lucky Duck Games.

Okładka to złoto dla kociarzy: stado przesłodkich kitków ułożonych do spanka. Prawie taki urocz, jak Calico! W każdym razie- jak już złowimy ją wzrokiem, od razu chcemy zajrzeć do środka. Pod wieczkiem znajdziemy dwustronną planszę (w naszym egzemplarzu nie chce się wyprostować!), całe mnóstwo kafelków kotów (przezroczystych i "złotych"), specjalne kostki oraz żetony włóczek. Te ostatnie można dostać u wydawcy w specjalnej drewnianej wersji wraz z kocią wieżą do wykonywania rzutów. Także polujcie na bonusy w najlepszych sklepach czy na eventach.
Zasady:

W Purrramidzie wcielamy się we wsparcie logistyczne- a adekwatnie nianie. Mamy pomóc starszej pani w ułożeniu do snu jej zyliona kociaków. Zwierzaki lubią przytulanki, więc najwygodniejszą pozycją będzie piramidka! Przygotowując zabawę, planszę umieszczamy na środku, a włóczki na polach nr 8. Kocie kafelki sortujemy- złote lądują w zasięgu wszystkich, natomiast przezroczyste dzielimy po równo na graczy, tworząc ich prywatne zasoby. Kostki w dłoń, jesteśmy gotowi do zabawy!

W swojej turze gracz rzuca kostkami i wynikami próbuje zająć odpowiednie pole planszy. Polega to na zwyczajnym przyporządkowaniu (4 do 4, 6 do 6 itp.). Uwaga! Wartości można sumować (kładąc dwie kostki, by zająć np. 8). Następnie gracz decyduje- kończy turę, czy rzuca dalej pozostałymi kostkami. W pierwszym przypadku na wszystkie zajęte przez siebie pola kładzie płytkę kota z prywatnych zasobów. Żeby nie było łatwo- muszą one spełnić dwa warunki. Po pierwsze- wszystkie się ze sobą stykają. Po drugie- bierzemy pod uwagę prawa grawitacji (stabilność podłoża- szczegóły w instrukcji). jeżeli choć jeden warunek nie jest zachowany, tracimy turę. Oczywiście wybierając drugą opcję- kontynuując rzucanie możemy zając więcej pól- ale ryzykujemy, iż nie wyrzucimy odpowiednich oczek (by np. pola się stykały!). W takim przypadku również oddajemy kostki następnej osobie, a my nie wykładamy na planszę nic! jeżeli ryzyko się opłaci i wszystkie kostki umieścimy na planszy, bądź zajmiemy trzy piętra (zgodnie z warunkami!)- natychmiastowo możemy rozegrać dodatkową turę!

Cel jest jeden- wyłożenie największej liczby płytek (najlepiej złotych!) na planszę. jeżeli którykolwiek z graczy pozbył się swoich przezroczystych tabliczek- otrzymuje żółte do dalszego rozlokowania. To właśnie one wyznaczają punkty. Gra toczy się więc do momentu, gdy zejdą wszystkie żółte kotki, drugi gracz pozbędzie się przezroczystych płytek, bądź zostanie zapełniona cała plansza. Następuje liczenie. Wyłożony na planszę żółty kafelek to +1 pkt. Transparentne płytki w zasobach graczy są warte -1 pkt. Uwaga! By wynik był wiarygodny, instrukcja zaleca rozegranie kilku partii i podanie sumarycznych wyników.
Wrażenia:

Jeśli słyszę, iż od Kaczek wychodzi gra z kotkami, to myślę: Calico. To wciąż jeden z naszych ulubionych abstraktów, także Purrramida miała bardzo ciężkie zadanie. Czy sprostała i wyparła poprzedniczkę? Niestety nie. Nie pomogła choćby obecność większej ilości sierściuchów 😂. Co nie znaczy, iż się przy niej średnio bawiliśmy. Ot, ma zwyczajnie przeniesiony akcent- z mózgożernej układanki na familijne kuszenie szczęścia. Nie jesteśmy już dziećmi, więc wymagamy więcej...

Jak wiecie- bardzo lubimy mechaniki, które wyzwalają w nas emocje. Push your luck jest właśnie jedną z nich. A może jeszcze jeden rzut? A może kolejna próba? Mam przerzut, co mogłoby pójść nie tak? Podoba mi się ten angaż w swoją turę i ważenie ryzyka. Poza tym- rzucanie kostkami to świetna sprawa! Jasne- niby losowość- ale te grzechoczące napięcie jest fantastyczne. Zwłaszcza przy docelowym odbiorcy- rodzinkach z dzieciakami. Przyznajemy bez bicia- iż choć kotki uwielbiamy- układanie ich w piramidę to dla nas... ciut za mało. Popieramy wyciąganie jej na stół z młodszymi (byli zachwyceni) i po familijnym obiadku, ale spotkań geekowskich raczej nie uświadczy zbyt często. Ani w niej odkrywczego ducha, ani zapierającego dech w piersiach zwrotu akcji, czy wielopłaszczyznowego myślenia jak w Calico (wyraźnie skierowana do młodszych). Nie zrozumcie mnie źle- nie zaliczam tego jako minus. Ot, przestrzegam, jeżeli ktoś spodziewałby się abstrakcyjnego zawrotu głowy. Gra dobra, ale jak na Knizie, nie jest wybitna. Postawiłbym ją raczej przy Pędzących Żółwiach, niż Nowej Ziemi.

Jeśli sięgacie po Purrramidę, to prawdopodobnie ze względu na uroczą tematykę. Tak jak my! W związku z tym polecamy wyciąganie jej sporadycznie, lub do rozgrywek z laikami. Ot, tak- dla bezpieczeństwa- by się gwałtownie nie znudziła (powtarzalność wykonywanych czynności jest odczuwalna, zwłaszcza iż rozgrywać będziemy kilka partii za jednym posiedzeniem). Zasady nie stanowią problemu (nawet po czasie)- szybkie przejrzenie instrukcji i wprowadzenie nowych to niecała minuta! Poza tym- doradzam rozgrywki trzyosobowe, bądź w parze (gra dobrze działa jako pojedynek). W większym gronie może irytować combo współzawodników, szczególnie, jeżeli nam rzuty nie poszły (długie zastoje z własnym progresem mogą zniechęcać). A jeżeli wciąż się wahacie, czy poświęcić grze miejsce na półce- to Purrramida stanowi świetny prezent dla kogoś bliskiego (żeby z niej nie rezygnować, a jednocześnie nie tracić do niej dostępu!). Jakościowo jest dobrze- minimalnie, ale to, co dostajemy zachwyca- jest gadżeciarskie i uczciwe cenowo.
Plusy:
+ KOTKI
+ dopracowania mechanika zarządzania kostkami
+ push your luck
+ solidny tytuł dla rodzin z dziećmi
+ skalowalność
+ niezależna językowo
+ dobra jakość
+ uroczy prezent
Minusy:
- brak głębi Calico











%20001-000a.jpg)




