
Kolejne klipy z GTA 6 trafiają do sieci. Zawarte w nich metadane są nie mniej ciekawe, co zawartość tych wideo. A leakerzy to chyba dobrze się bawią.
GTA 6 jest nie tylko najdroższą grą wideo w historii, ale i najbardziej oczekiwaną produkcją na konsole ostatniej dekady. Do premiery zostało jeszcze kilka miesięcy, a już pod koniec sierpnia ma się odbyć w serwisie Netflix (!) jej oficjalna prezentacja, ale wygłodniali fani rzucają się na każdy materiał, który wycieka do sieci przed premierą.
Duża fala leaków z GTA 6 ruszyła wczoraj za sprawą grupy Cyberleak, która z jednej strony uderza nimi w Rockstara ze względu na decyzję wydawcy, aby nie sprzedawać Grand Theft Auto VI na płytach, a z drugiej… promuje swoją własną memową kryptowalutę. Fani analizują z kolei zarówno treść wideo, jak i metadane plików, które trafiły do sieci.
Czego dowiadujemy się z dzisiejszego wycieku GTA 6?
W najnowszym, ok. 2-minutowym klipie ponownie obserwujemy w akcji Jasona Duvala, który zdezelowaną furą zderza się z autem i wjeżdża na zamknięty parking, gdzie trafia na kilku strażników. Po podejściu do jednego z samochodów widzi dwie opcje: wybicie okna oraz klonowanie kluczyka. Nie decyduje się jednak na żadną z nich – zamiast tego wchodzi w walkę NPC-em, którego powala w slo-mo.
Jason trzyma w dłoni taktyczną latarkę, której może używać podczas celowania, ale nie wdaje się w strzelaninę. Zamiast tego eliminuje kolejnych wrogów – najpierw w walce w zwarciu, a potem używając przejętego od jednego z nich paralizatora; zakłada też czapkę z daszkiem z napisem Security tyłem do przodu. Na koniec kradnie ciężarówkę i odjeżdża w siną dal.
Końcówka wideo brzmi jak ukryta wiadomość od grupy Cyberleak do Rockstara.
Po zakończeniu fragmentu rozgrywki naszym oczom ukazuje się scenka przerywników, podczas której Jason rozmawia z inną postacią. W dyskusji padają słowa dotyczące tego, czy ten NPC nie boi się go złapać, podczas gdy on radośnie odpowiada, iż nie ma na to szans, bo „używa VPN-a”. Można to interpretować tak, iż osoby odpowiedzialne za wyciek nie boją się, iż studio je namierzy.
Otwartym pozostają przy tym pytania o to, kto jest odpowiedzialny za wyciek i jak materiały wpadły w ręce cyberprzestępców, którzy je teraz upubliczniają, robiąc przy tym przy okazji PR-owy szum wokół swojego projektu. Rockstar wczoraj od razu zajął się natomiast usuwaniem klipów z internetu, ale wygląda na to, iż odpuścił – bo tych przez cały czas jest dostępna cała masa.
Czytaj inne nasze teksty poświęcone GTA 6:
- „Gry na płytach nie mają sensu”. GTA wydało wyrok
- Rockstar zwolnił twórców GTA 6. Proszą: „nie bojkotujcie gry, są lepsze metody”
- Kupisz GTA 6, sprzedadzą ci marną obietnicę. Za kilka lat możesz nie pograć
A co o leaku z GTA 6 mówią metadane wideo?
Analiza samej treści to jedno, ale niezwykłe interesujące są doniesienia dotyczące tego, co na temat wycieku mówią nam metadane zawarte w tych materiałach. Ich analiza ujawniła, iż do ich stworzenia wykorzystano kodek FFmpeg 6.1, który został udostępniony w listopadzie 2023 r. Co to oznacza? Tyle, iż materiał nie może być starszy niż 2 lata i 9 miesięcy, ale może być też młodszy.
Wedle wielu komentatorów klipy wideo, które trafiają do sieci, pochodzą z buildu GTA 6, który ma przynajmniej rok i nie są częścią prezentacji, którą zaplanowano na koniec sierpnia w serwisie Netflix. Informacje na jej temat z kolei… również wyciekły. Dzięki temu wiemy, iż możemy spodziewać się aż trzech nowych materiałów wideo o długości od kwadransa do pół godziny każdy.
Czekasz na premierę Grand Theft Auto VI i masz pytania albo wątpliwości dotyczące tej produkcji, jej ceny, platform na których się pojawia itd.? Zebraliśmy wszystkie informacje na temat nadchodzącej gry studia Rockstar: GTA 6 nadjeżdża. Wszystko, co musisz wiedzieć w jednym miejscu
















