Najwspanialszy Xbox świata z ceną i datą premiery. Ała, nie w szczepionkę

konto.spidersweb.pl 7 godzin temu

Xbox Series X25: jubileuszowa konsola to wydatek równorzędny całkiem znośnemu gamingowemu PC. Nic dziwnego, bo urządzenie prezentuje się zaiste wyjątkowo.

Najważniejsza informacja: według bardzo wiarygodnego przecieku Dealabs limitowana edycja Xbox Series X25 ma kosztować 899,99 euro, a do sprzedaży trafi 27 listopada, czyli w Black Friday . To czyni ją najdroższą konsolą, jaką Xbox kiedykolwiek zaoferował – i jednocześnie sprzętem wyraźnie celującym w kolekcjonerów, a nie w przeciętnego gracza.

Jubileusz w stylu „OG Green”. Microsoft wraca do 2001 roku

Xbox Series X25 to nie jest nowa generacja ani choćby mocniejsza wersja Series X. To klasyczny Series X z napędem i dyskiem 1 TB, ale ubrany w przezroczystą, zieloną obudowę „OG Green”, inspirowaną pierwszym Xboksem z 2001 r. Widać wnętrze konsoli, przycisk zasilania świeci zielonym X, a całość wygląda jak sprzęt wyciągnięty z gabloty muzeum historii gier – w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Do zestawu dołączony jest specjalny kontroler X25, również półprzezroczysty, z detalami nawiązującymi do kultowego „Duke’a”, czyli pierwszego kontrolera Xboxa. Jego cena została już ujawniona wcześniej: 79,99 euro, premiera 20 października, a przedsprzedaż rusza 26 sierpnia podczas gamescomu.

899,99 euro to poziom cenowy, który automatycznie wywołuje dyskusję. Dla porównania:

  • standardowy Xbox Series X 1 TB kosztuje w tej chwili 799,99 euro po sierpniowej podwyżce cen ,
  • PS5 Pro (bez napędu) również kosztuje 899,99 euro .

Różnica 100 euro względem zwykłego Series X nie jest więc gigantyczna, choć oczywiście mówimy o dopłacie wyłącznie za wzornictwo i limitowany charakter urządzenia. Technicznie to ten sam sprzęt, bez dodatkowej mocy czy większego dysku.

Warto jednak zauważyć, iż Xbox w ostatnich latach dwukrotnie podnosił ceny swoich konsol – najpierw w 2025 r., potem globalnie w sierpniu 2026 r. W tym kontekście jubileuszowy model za 899 euro nie jest aż tak szokujący, choć przez cały czas plasuje się na absolutnym szczycie cenowym rynku konsol.

Debiut 27 listopada – dokładnie w Black Friday – nie jest przypadkowy. To dzień, w którym sklepy przeżywają największy ruch w roku, a limitowane edycje potrafią znikać z półek w kilka minut. Microsoft najwyraźniej liczy na efekt „kolekcjonerskiego FOMO”: jeżeli chcesz mieć jubileuszowego Xboksa, musisz działać szybko.

Limitowany Xbox Series X25 to celebracja historii marki, a nie próba technicznego wyścigu. Microsoft wraca do korzeni, stawia na nostalgię i liczy na fanów, którzy chcą mieć w salonie coś więcej niż czarną skrzynkę. Cena jest wysoka, ale w świecie edycji kolekcjonerskich – wcale nie zaskakująca. A czy to będzie hit sprzedażowy? To już zależy od tego, ilu graczy uzna, iż 25‑lecie Xboxa zasługuje na własny, zielony pomnik.

Idź do oryginalnego materiału