Mądry zarząd przed szkodą

1 tydzień temu

Materiał partnerski

Wprawdzie polski gamedev wciąż zajmuje miejsce na europejskim podium (824 studia i blisko 14,6 tys. specjalistów), ale równocześnie – po latach szybkiego wzrostu – mierzy się ze spowolnieniem, redukcją zatrudnienia i zamykaniem mniejszych podmiotów. Jedną z najważniejszych przyczyn takiego stanu rzeczy jest ograniczenie finansowania nowych produkcji, co zmusza firmy do ostrożniejszego planowania budżetów, a także swego rodzaju „nadprodukcja” na światowym rynku gier, które konkurują o ograniczony czas i uwagę graczy. o ile przyjmiemy, iż branżę czeka okres korekty rynkowej, poszczególni CEO i CFO staną przed koniecznością podejmowania nierzadko trudnych czy ryzykownych decyzji, aby ich firmy to przetrwały.

Wyzwań nie brakuje

Załamanie łańcuchów finansowania, spadek zainteresowania inwestorów sektorem gamedev, niewystarczające krajowe programy wsparcia, redukcja budżetów, spadek konkurencyjności Polski względem zagranicznych rynków – w takim otoczeniu zarządy podejmują decyzje z wielu obszarów:

  • zarządzanie kapitałem i cyklami premier
  • zarządzanie strukturą prawną i prawami autorskimi
  • wyzwania związane z kosztami produkcji (skalowanie budżetów gier AAA powoduje, iż nietrafiona premiera może zachwiać płynnością spółki)
  • zarządzanie presją czasu i „crunchem”
  • kierunki dalszego rozwoju – w tym M&A (Fuzje i Przejęcia)
  • wyzwania cyberbezpieczeństwa (wyciek materiałów z powstającej gry może stać się kryzysem operacyjnym najwyższego stopnia)
  • presja giełdowa (odpowiedzialność przed akcjonariuszami).

Każdy błąd czy niedopatrzenie (nawet nieumyślne) może bezpośrednio przełożyć się na wysokie roszczenia do zarządu – wystarczy niewłaściwa ocena sytuacji przed podjęciem decyzji, aby pojawiły się zarzuty narażenia spółki na straty, roszczenia pracowników, akcjonariuszy, kontrahentów czy postępowania urzędowe.

Ryzyka można unikać, można starać się je kontrolować – ale co, jeżeli się jednak zmaterializuje?

A może transfer ryzyka?

Każdy CEO codziennie deleguje dziesiątki zadań na podległych pracowników – dlaczego nie oddelegować też ryzyka? Za ułamek wartości potencjalnej straty można przenieść odpowiedzialność finansową na ubezpieczyciela i skupić się na rozwoju firmy. Dobrze skonstruowany program ubezpieczeń nie powinien być traktowany jak kolejny koszt – to raczej „zawodnik rezerwowy”, który wchodzi do gry w sytuacji nagłych zdarzeń losowych i przynosi pomoc organizacyjną oraz finansową.

Ubezpieczeniowy airbag

Kupując nowe auto, raczej nie wybierzemy modelu bez poduszek powietrznych i systemów hamowania. jeżeli więc porównamy zarządzanie spółką gamedev do prowadzenia rozpędzonego pojazdu w trudnych warunkach, wyspecjalizowane polisy to nie zbędny gadżet – to biznesowy airbag. Każdy wolałby z tego zabezpieczenia nie korzystać, ale jednak dzięki niemu jedzie się o wiele odważniej i szybciej.

Prawda jest taka, iż ani wysoka kultura organizacyjna spółki, ani idealna zgodność z przepisami, ani sztab doradców nie są w stanie na 100% zagwarantować zarządowi bezpieczeństwa funkcjonowania w coraz bardziej roszczeniowym i regulowanym środowisku (bezpodstawne roszczenia też generują wysokie koszty – przede wszystkim obrony) – i tu z pomocą przychodzą specjalistyczne ubezpieczenia:

Professional Indemnity (OC Zawodowe) z rozszerzeniem o Media & IP Liability – najważniejsza polisa dla branży, chroni przed roszczeniami kontrahentów z tytułu poniesionych przez nich strat finansowych (np. przez bugi w kodzie, opóźnienia lub awarie serwerów). Obejmuje również ochroną ryzyko oskarżenia o plagiat, bezprawne wykorzystanie muzyki, grafik, mechanik gry czy wizerunku postaci (pokrywa koszty procesów sądowych i odszkodowań).

Cyber – baza danych graczy (RODO), systemy mikropłatności czy ryzyko wycieku kodu źródłowego przed premierą gry to koszmar każdego studia; polisa zapewnia ochronę przed finansowymi skutkami takich incydentów.

Polisa D&O (oc członków zarządu) – kluczowa dla spółek giełdowych lub tych pozyskujących fundusze od inwestorów; chroni prywatny majątek prezesów i dyrektorów przed finansowymi konsekwencjami ich służbowych decyzji (np. nietrafione decyzje strategiczne).

Ubezpieczenie ochrony karnej skarbowej pokrywa koszty obrony i kary pieniężne nałożone w wyniku naruszenia prawa podatkowego (w tym kary nakładane na gruncie kodeksu karnego skarbowego z tytułu nieuzasadnionego lub błędnego skorzystania z ulgi IP Box).

Ubezpieczenie majątkowe – chroni sprzęt elektroniczny, serwery, biura i inne mienie firmy przed zniszczeniem, kradzieżą lub uszkodzeniem.

Posiadanie dedykowanych polis to as w rękawie w rozmowach z dużymi kontrahentami – z doświadczeń naszej kancelarii wynika, iż większość z nich wymaga polis OC zawodowej (PI) o wysokich sumach gwarancyjnych jako warunku podpisania umowy. W tym kontekście ubezpieczenie to nie tylko tarcza obronna, ale też narzędzie marketingowe i sprzedażowe. Mniejszym studiom polisa pokrywająca koszty obrony prawnej może uratować budżet w sytuacji pozwów od agresywnych graczy i trolli patentowych.

Wszystko ma swoją cenę

Wyspecjalizowane produkty kosztują – wcale nie tak dużo, jeżeli zestawimy wartość składki ze statystyczną wysokością przykładowych szkód.

OC zawodowa (PI) pokrywa koszty obrony i odszkodowań np. w sytuacji błędu w grze lub naruszenia własności intelektualnej. Koszty obrony mogą wówczas wynieść choćby kilkaset tysięcy złotych, a odszkodowania osiągają siedmiocyfrowe wartości. Koszt polisy jest uzależniony od wielkości studia, wartości kontraktów i wnioskowanej sumy ubezpieczenia, ale z naszego doświadczenia wynika, iż studio indie jest w stanie kupić podstawową polisę PI za ok. 10 000 zł – 20 000 zł, a gamedevowi giganci muszą przeznaczyć na ten cel przynajmniej kilkukrotnie wyższą kwotę.

Według publikacji PwC Polska średni koszt obsługi cyberincydentu w 2025 r. wyniósł około 280 000 PLN (kwota ta odnosi się do całkowitych skutków ekonomicznych incydentu generującego straty operacyjne) – dla porównania roczny koszt polisy cyber z sumą ubezpieczenia 2 mln zł to według naszych szacunków 10 000 zł – 25 000 zł.

Większość osób kojarzy polisę D&O z rzadkimi, medialnymi, wielomilionowymi odszkodowaniami, a w rzeczywistości najczęstszą kategorią wypłat są koszty obrony prawnej, które generują wydatki od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych – tymczasem nasza praktyka pokazuje, iż roczny koszt polisy D&O z sumą ubezpieczenia 5 mln zł to między 7 000 zł a 17 000 zł.

Mądry przed szkodą

Chociaż w mediach regularnie pojawiają się informacje o dotykających branżę zawirowaniach, na okoliczność których można się ubezpieczyć, rola ubezpieczeń w zarządzaniu ryzykami towarzyszącymi funkcjonowaniu polskiego gamedevu jest wciąż niedoceniana, a świadomość dostępności wyspecjalizowanych polis – niewielka. I wprawdzie Polak jest zwykle mądry po szkodzie, ale może czas to zmienić?

Magdalena Danilczuk

Manager Działu Ubezpieczeń Majątkowych

Kancelaria Brokerska International & Corporate Advisory (IRCA) Sp. z o.o.

Będziemy na GIC w Poznaniu 22-23 października –

zapraszamy do kontaktu i bezpośrednich rozmów!

Idź do oryginalnego materiału