
Xbox Mobile Store najprawdopodobniej został po cichu uśmiercony, a decyzje nowej szefowej Xboxa – Ashy Sharmy – sugerują radykalną zmianę strategii, która może budzić niepokój akcjonariuszy.
Przez ostatnie dwa lata Microsoft próbował przekonać świat, iż Xbox to nie tylko konsole, ale całe ekosystemowe podejście do grania – od telewizorów, przez telefony, po webowe aplikacje. Jednym z kluczowych elementów tej układanki miał być Xbox Mobile Store, czyli własny sklep z grami mobilnymi, zapowiedziany latem 2024 r. i planowany do uruchomienia jeszcze w tym samym roku. Projekt miał sens: po przejęciu Activision Blizzard King za rekordowe 69 mld dol. Microsoft otwarcie mówił, iż chce wejść do świata mobilnego gamingu, a King – twórcy Candy Crush – byli do tego idealnym wehikułem.
Sarah Bond, @Microsoft’s Xbox president, announced at #BloombergTech that the company will launch its own mobile game store in July, creating an alternative to Apple and Google’s app stores pic.twitter.com/hj6eLtsGfl
— Bloomberg Live (@BloombergLive) May 9, 2024Dziś jednak wszystko wskazuje na to, iż sklep mobilny Xboxa… nie żyje. I to definitywnie. Testowe adresy URL, które jeszcze niedawno działały, teraz zwracają jedynie błąd 404. Informację potwierdził znany analityk API @RedPhx, który od miesięcy śledził rozwój projektu.
I think it's safe to say that the Xbox Mobile Store is no longer a thinghttps://t.co/Dj5XlYjpEB now redirects to a 404 page https://t.co/fIY48b6bLF
— red // Better xCloud (@redphx) April 22, 2026Asha Sharma, nowa CEO Xboxa, od początku swojej kadencji tnie wszystko, co nie mieści się w tradycyjnym rozumieniu marki
Najpierw skasowała kontrowersyjną kampanię „This is an Xbox”, która miała przekonywać, iż Xboxem jest każde urządzenie zdolne uruchomić gry z Game Passa. Kampania – delikatnie mówiąc – nie przypadła do gustu ani fanom, ani części zespołu. Sharma wycofała ją z sieci.
Następnie cofnęła 50‑procentową podwyżkę cen Game Passa, która wywołała burzę wśród graczy. A teraz – jak wskazują kolejne źródła – pod nóż poszedł właśnie Xbox Mobile Store.
To zaskakujący zwrot, bo Microsoft miał już gotowe fundamenty. W testach sklep oferował m.in. Candy Crush oraz specjalne bonusy dla użytkowników logujących się przez Konto Microsoft. Jednym z nich był „Crusher Club” dający 10 proc. więcej waluty w grze przy zakupach dokonanych przez sklep Microsoftu zamiast Google Play.
Dlaczego więc projekt upadł? Oficjalnie – cisza. Nieoficjalnie – problemem były Apple i Google, które skutecznie utrudniają instalację alternatywnych sklepów na swoich platformach. Microsoft już wcześniej skarżył się na te ograniczenia podczas procesów wytoczonych przez Epic Games. Jednak trudno nie zadać pytania: czy naprawdę dopiero teraz ktoś w Redmond zauważył, iż wejście na rynek mobilnych sklepów jest praktycznie niemożliwe?
Dla akcjonariuszy to sygnał niepokojący
Firma wydała gigantyczne pieniądze na przejęcie ABK, głównie po to, by wejść w mobilny gaming. Tymczasem nowa szefowa Xboxa zdaje się odcinać wszystkie gałęzie prowadzące w tym kierunku. o ile strategia Sharmy sprowadza się do powrotu do „klasycznego Xboxa” to może oznaczać, iż Microsoft rezygnuje z ambicji, które jeszcze niedawno przedstawiał jako przyszłość marki.
Czy to odważne uporządkowanie chaosu po poprzedniej administracji, czy raczej ryzykowny zwrot, który może kosztować Microsoft lata inwestycji? Na razie jedno jest pewne: Xbox Mobile Store stał się kolejnym projektem, który nie przetrwał zmiany warty.














