Geralt, Darth Vader i bohaterowie anime opanowali Poznań. Zobacz najbardziej spektakularne stroje

4 godzin temu

Na Pyrkonie można spotkać bohaterów znanych z niemal każdego zakątka popkultury. Kilka kroków dzieli Geralta z Rivii od postaci z uniwersum Marvela, a za rogiem czekają wojownicy z Warhammera 40 000, bohaterowie anime czy postacie z najpopularniejszych gier komputerowych. Dla wielu odwiedzających to właśnie te niezwykłe spotkania są jednym z najważniejszych punktów programu.

Choć z zewnątrz może wyglądać to jak zwykłe przebieranie się, cosplay jest znacznie bardziej złożonym hobby. To połączenie pasji do fantastyki, zdolności manualnych, kreatywności i ogromnej ilości pracy. Wielu twórców poświęca miesiące na przygotowanie jednego stroju, samodzielnie projektując elementy zbroi, szyjąc kostiumy czy tworząc skomplikowane rekwizyty przy użyciu drukarek 3D, pianek modelarskich i profesjonalnych technik charakteryzacji.

Najbardziej imponujące są jednak detale. Misternie wykonane pancerze, świecące elementy elektroniczne, ruchome skrzydła czy broń wyglądająca jak wyjęta prosto z filmu sprawiają, iż granica między rzeczywistością a światem fantazji zaczyna się zacierać.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, iż historia cosplayu jest znacznie dłuższa, niż mogłoby się wydawać. Choć dziś zjawisko kojarzy się przede wszystkim z Japonią, jego początki sięgają pierwszych konwentów science fiction organizowanych jeszcze przed II wojną światową. To właśnie tam fani zaczęli pojawiać się w strojach inspirowanych literaturą i futurystycznymi wizjami przyszłości. Z czasem hobby rozwinęło się w globalny fenomen, który dziś jest jednym z najważniejszych elementów kultury fanowskiej.

W Polsce trudno wskazać miejsce bardziej związane z cosplayem niż Pyrkon. Największy festiwal fantastyki w kraju od lat przyciąga dziesiątki tysięcy uczestników z całej Polski i zagranicy. W ubiegłym roku wydarzenie odwiedziło niemal 67 tysięcy osób, a znaczną część tej społeczności stanowią właśnie cosplayerzy.

Dla fotografów Pyrkon jest prawdziwym rajem. Każdy korytarz, plac czy strefa festiwalowa staje się sceną dla niezwykłych postaci. Niektórzy pozują do zdjęć godzinami, inni spontanicznie odgrywają sceny znane z filmów, seriali czy gier. Efekt? Setki niepowtarzalnych fotografii i tysiące wspomnień, które trafiają później do mediów społecznościowych.

Jedno jest pewne – choćby najbardziej znani goście, premiery czy prelekcje nie budzą takiego zainteresowania jak najbardziej spektakularne kostiumy. To właśnie one sprawiają, iż Pyrkon zamienia się na kilka dni w miejsce, gdzie fantastyka dosłownie wychodzi z ekranów, książek i komiksów. A patrząc na pomysłowość uczestników, można odnieść wrażenie, iż ich wyobraźnia nie zna absolutnie żadnych granic.

Idź do oryginalnego materiału