
Bełchatów czy Konin, Konin czy Bełchatów – rząd się zastanawia, a tymczasem z wielkiej polskiej metropolii płynie istotny głos poparcia.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa stanie w gminie Choczewo. A gdzie będzie druga? Rywalizacja o kluczową inwestycję toczy się pomiędzy Koninem a Bełchatowem. W Poznaniu nie wbito regionowi noża w plecy.
Rada Miasta Poznania w swoim oświadczeniu zaznaczyła, iż elektrownia jądrowa w Koninie będzie służyć „bezpieczeństwu energetycznemu, sprawiedliwej transformacji oraz długofalowemu rozwojowi całej Wielkopolski”.
Poznań, jako centrum akademickie i badawcze, gwarantuje przygotowanie i wykształcenie potrzebnych kadr, rozwój zaplecza naukowego oraz transfery wiedzy i technologii. kooperacja samorządów, uczelni i przedsiębiorstw może uczynić Wielkopolskę jednym z liderów nowoczesnej energetyki w Polsce – czytamy w oświadczeniu.
Według radnych budowa elektrowni jądrowej w Koninie będzie stanowić „realną alternatywę rozwojową dla regionu”. Pozwoli zachować miejsca pracy, umożliwi wykorzystanie kompetencji pracowników sektora energetycznego oraz doprowadzi do utworzenia nowych, wysoko kwalifikowanych stanowisk
Rada Miasta Poznania zwróciła się więc z apelem do rządu o podjęcie działań zmierzających do wyboru Konina jako lokalizacji elektrowni jądrowej.
– Cały czas wierzę, iż żyję w kraju, w którym nie ten ma rację, kto najgłośniej krzyczy, tylko ten, kto ma naprawdę rzetelne i mocne argumenty – i to one zdecydują o tym, gdzie zostanie zlokalizowana elektrownia atomowa. Mam nadzieję, iż w Wielkopolsce. Ale jeżeli te racjonalne argumenty przemówią na rzecz innej lokalizacji, to będziemy musieli się z tym pogodzić – zapewniał jesienią marszałek Marek Woźniak, stojący na czele sztabu promującego „Atom w Koninie”.
Bełchatów nie śpi
Wówczas w Koninie ministra Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska zapewniała, iż o podjęciu decyzji decydować będą „obiektywne dane i analizy”. Przyznała przy tym, iż Konin ma doskonałą infrastrukturę energetyczną, zgodę społeczną i zasoby ludzkie, ale wybór pomiędzy Bełchatowem a Koninem jest jak wskazanie swoich ulubionych świąt. Każda lokalizacja ma swoje zalety.
Bełchatów też ma mocne plecy. Już w ubiegłym roku powstał front poparcia, który stworzyli parlamentarzyści i europosłowie z regionu łódzkiego, zarząd i Sejmik Województwa Łódzkiego, lokalni politycy z Bełchatowa, władze i członkowie związków zawodowych Elektrowni Bełchatów oraz władze Politechniki Łódzkiej.
Pod koniec stycznia odbyła się nadzwyczajna sesja Sejmiku Województwa Łódzkiego, w trakcie której radni, samorządowcy oraz przedstawiciele środowisk biznesowych i naukowych opowiedzieli się za lokalizacją elektrowni jądrowej w Bełchatowie.
– Nie ma lepszego miejsca niż Bełchatów do podpisania deklaracji popierającej powstanie elektrowni jądrowej. To dowód, iż potrafimy działać ponad podziałami politycznymi i wspólnie zabiegać o przyszłość regionu oraz bezpieczeństwo energetyczne Polski – mówiła Marszałek Województwa Łódzkiego Joanna Skrzydlewska.
To Bełchatów zbudował największą elektrownię w tej części świata, to Bełchatów zbudował pierwszy blok o parametrach nadkrytycznych i to Bełchatów zbudował pierwszą farmę wiatrową na Górze Kamieńsk. Nasz potencjał pozwala na realizację praktycznie każdego projektu – przekonywał Jacek Kaczorowski, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.
Poparcie mieszkańców raczej nie powinno być problemem
W obu regionach za elektrownią atomową opowiadają się lokalni politycy, środowiska naukowe i biznesowe. Co z mieszkańcami? Nastawienie Polaków do atomu jest na bardzo wysokim poziomie.
Z badania przeprowadzonego na przełomie listopada i grudnia 2025 roku wynika, że 91,9 proc. respondentów popiera budowę elektrowni jądrowych w Polsce. 69,2 proc. wyraża zdecydowane poparcie dla atomu, a przeciwko jest jedynie 5,4 proc. ankietowanych.
79,9 proc. badanych zgodziłoby się na budowę elektrowni jądrowej w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. Przeciwnego zdania jest 17,4 proc.
– Polki i Polacy coraz lepiej rozumieją strategiczną rolę energetyki jądrowej w transformacji energetycznej kraju. 94 proc. respondentów uważa, iż budowa elektrowni jądrowych zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Polski. 88,1 proc. badanych wskazuje, iż atom jako niskoemisyjne źródło energii jest skutecznym narzędziem walki ze zmianami klimatycznymi – podkreślało Ministerstwo Energii.















