Diablo IV na Switchu 2 to być może najlepsza wersja Diablo, w jaką kiedykolwiek grałem

1 godzina temu
Diablo się kocha, nienawidzi albo jedno i drugie naraz. Ja siedziałem w tej trzeciej grupie, dopóki nie zabrałem czwórki do pociągu. Wyszło zaskakująco, bo przenośne Sanktuarium to zupełnie inna bajka.
Wiecie, jak to jest z serią Diablo. To marka zbudowana ze skrajności, z historią tak długą i burzliwą, iż można by o niej napisać kilka grubych książek. Zresztą już je napisano. Od wielkiego Blizzard North, które dało nam jedynkę i dwójkę, przez gigantyczny triumf Diablo II - dla …
Idź do oryginalnego materiału