
To miała być kolejna giełdowa plotka, a okazała się jednym z najbardziej zuchwałych ataków w historii e-commerce.
GameStop, sieć sklepów z grami wideo znana z pandemicznej gorączki spekulacyjnej, złożyła oficjalną ofertę przejęcia giganta aukcyjnego eBay. Kwota transakcji zwala z nóg, a rynkowi eksperci przecierają oczy ze zdumienia – mniejsza firma z potężnymi długami próbuje właśnie połknąć znacznie większego gracza.
Zuchwały atak na giełdowego giganta
Szef GameStopu, Ryan Cohen, zaproponował wykupienie akcji eBaya po 125 dolarów za sztukę (w mieszance gotówki i akcji), co łącznie wycenia platformę aukcyjną na szokujące 55,5 miliarda dolarów. Kwota ta o 20 dolarów przewyższa wycenę akcji giganta z piątkowego zamknięcia giełdy w Nowym Jorku.
Cohen nie ukrywa swoich ogromnych ambicji – wprost zapowiada, iż pod jego przywództwem połączone siły obu firm mogą stworzyć realną konkurencję dla samego Amazona. Zagroził nawet, iż jeżeli zarząd eBaya odrzuci jego ofertę, jest gotów pominąć decydentów i zwrócić się z wrogim przejęciem bezpośrednio do akcjonariuszy.
Cięcia kosztów i praca za darmo
Plan Cohena na ratowanie pozycji eBaya zakłada drastyczne cięcia. W ciągu zaledwie roku od sfinalizowania fuzji z firmy mają zniknąć 2 miliardy dolarów kosztów operacyjnych. Główne cięcia dotkną potężnego działu sprzedaży i marketingu, który według szefa GameStopu przepala miliony, nie przynosząc platformie żadnych nowych użytkowników pomimo jej powszechnej rozpoznawalności.
Co ciekawe, Cohen zaproponował, iż jako nowy dyrektor generalny połączonego tworu całkowicie zrezygnuje z pensji, premii i odpraw, opierając swoje wynagrodzenie wyłącznie na przyszłych wynikach finansowych nowej spółki.
Eksperci ostrzegają przed długami
Mimo entuzjazmu Cohena, rynkowi analitycy podchodzą do tej szarży z ogromnym dystansem. GameStop, którego całkowita wartość rynkowa wynosi ok. 11,9 miliarda dolarów, musiał zabezpieczyć linię kredytową na 20 miliardów dolarów od TD Securities, by w ogóle móc podejść do negocjacji.
Analityczka Sucharita Kodali z firmy badawczej Forrester wprost nazwała to mało atrakcyjną ofertą dla eBaya, zauważając, iż ostateczna transakcja obciążyłaby zdrową platformę potężnymi długami GameStopu. Z perspektywy sieci sprzedającej gry wideo to ruch genialny – podnosi jej wycenę i daje dostęp do 136 milionów użytkowników – ale z czysto biznesowego punktu widzenia trudno tu mówić o połączeniu dwóch równorzędnych i silnych graczy.
Rekordowy eksport polskich firm na eBay
Jeśli artykuł Dawny król giełdowych memów rzuca wyzwanie. GameStop chce przejąć eBaya za ponad 55 miliardów dolarów nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

3 godzin temu















