Fot. PixabayStabilizacja na giełdach po porannych wahaniach
Środowa sesja na rynku metali szlachetnych przyniosła inwestorom dużą zmienność, choć ostateczny bilans dnia okazał się relatywnie stabilny. Wczesnym rankiem wycena kruszcu notowała nieznaczne spadki w porównaniu do wcześniejszych dni, oscylując wokół poziomu 4500 dolarów za uncję. W kolejnych godzinach handlu nastroje uległy poprawie i notowania wyszły na delikatny plus, zyskując po południu około 0,3 proc. Choć amplituda wahań w ciągu dnia nie była spektakularna, to ogólny poziom cen wciąż utrzymuje się w rejonach nienotowanych od wielu miesięcy.
Geopolityka i Bliski Wschód dyktują warunki
Kluczowym czynnikiem kształtującym zachowania graczy rynkowych pozostaje sytuacja geopolityczna wokół Iranu i Stanów Zjednoczonych. Analitycy podkreślają, iż jakiekolwiek zawieszenie negocjacji dyplomatycznych lub eskalacja napięć w tym regionie mogą wywrzeć negatywną presję na wycenę bezpiecznych aktywów. W przypadku braku porozumienia rosną obawy o powrót fali inflacyjnej, co z kolei podsyca spekulacje dotyczące potencjalnych podwyżek stóp procentowych przez banki centralne i zniechęca kapitał do podejmowania ryzyka.
Wpływ amerykańskiej waluty i rentowności obligacji
Poza czynnikami stricte politycznymi, na kondycję rynku złota silnie oddziałują wskaźniki finansowe z USA. Tradycyjnie już, silny dolar oraz rosnące rentowności amerykańskich obligacji skarbowych stanowią barierę dla mocniejszego odbicia cen metali. Wyższa dochodowość papierów dłużnych zwiększa bowiem tak zwany koszt alternatywny posiadania aktywów, które nie przynoszą bieżącego dochodu odsetkowego takich jak złoto czy srebro, co skłania część inwestorów do rewizji swoich portfeli w kierunku instrumentów dłużnych.
Źródło: Business Insider (businessinsider.com.pl)
2 godzin temu
















