Chiński gigant wchodzi do Polski na serio. Telewizory Haier namieszają

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Haier – gigant AGD, który w Polsce kojarzy się głównie z lodówkami – właśnie zdecydował się fundamentalnie rozwinąć swoją ofertę telewizorów na polski rynek. Prawie każdy znajdzie coś dla siebie.

Na polskiej premierze marka pokazała pełną linię TV na bieżący rok. I to nie kilka modeli, tylko w zasadzie cały katalog, który wygląda jakby Haier chciał jednym ruchem wejść do każdej półki cenowej i rozmiarowej. Najmniejszy model ma 43 cale, największy 115. W bieżącym roku to już nie ekstrawagancja – to deklaracja.

Seria S: telewizory dla większości, ale z rozmachem

Haier M92

Haier zaczął od serii S, czyli linii, która ma być przystępna cenowo, ale nie budżetowa w sensie „byle jaka”. W Polsce pojawią się modele:

  • S80 – 43, 55, 65, 75, 85 cali
  • S85 – 55, 65 cali
  • S90 – 55, 65, 75 cali
  • 100S90 – 100 cali

W bieżącym roku 75 cali to już standard w wielu salonach, a 85 cali przestaje robić wrażenie. Dlatego Haier wyciągnął asa: 100S90. Stucalowy telewizor, który ma być „dla ludzi”, a nie tylko dla tych, którzy mają pokój wielkości boiska do squasha.

Haier – oferta telewizorów na polski rynek

Na żywo S90 i 100S90 wyglądały zaskakująco dobrze jak na segment, który ma konkurować z TCL‑em i Hisense’em. Haier chwali się wysoką jasnością i pełną obsługą HDR, a odwzorowanie kolorów – przynajmniej w warunkach eventowych – nie odstawało od tego, co widzimy w popularnych modelach z 2025 i 2026 roku. Nie jest to mini‑LED, ale widać, iż Haier nie zamierza robić „tanich telewizorów”, tylko sensowne telewizory w dobrych cenach.

Seria M: mini‑LED, wyższa półka i telewizor, który zastępuje ścianę

Haier rozszerza ofertę telewizorów na Polskę

Prawdziwa ofensywa zaczyna się jednak przy serii M. To tutaj Haier pokazuje, iż nie chce być „kolejną marką z Chin”, tylko realnym konkurentem dla segmentu premium. W Polsce pojawią się:

  • M90 – 55, 65, 75 cali
  • M92 – 65, 75, 85 cali
  • M96 – 100, 115 cali

To już telewizory mini‑LED, czyli technologia, która jest złotym środkiem między LCD a OLED‑em. Najlepsze modele mini‑LED potrafią dziś osiągać jasność 3000-4000 nitów, a Haier – choć nie podał jeszcze oficjalnych liczb – sugeruje, iż M92 i M96 celują w podobne rejony.

Haier S90

Na premierze widać było, iż lokalne wygaszanie działa agresywnie, ale bez efektu „halo”, który jeszcze dwa lata temu był zmorą tańszych mini‑LED‑ów. Kontrast wyglądał solidnie, a HDR miał odpowiedni „kop”, który widać choćby w jasnej sali eventowej.

Google TV, gaming i sensowne podejście do smart funkcji

Haier nie kombinuje z systemem – wszystkie nowe modele działają na Google TV, co jest po prostu najbezpieczniejszym wyborem. Dla graczy ważne jest to, iż wyższe modele obsługują 120 Hz, VRR i ALLM, a Haier zapowiada, iż w S90, 100S90, M90, M92 i M96 pojawi się także obsługa 144 Hz.

Haier rozszerza ofertę telewizorów na Polskę

Czy Haier ma szansę namieszać w Polsce? To najciekawsze pytanie po premierze. Rynek jest już mocno przetasowany. TCL i Hisense już przeszły drogę „tanio, ale dobrze” i dziś są pełnoprawnymi graczami mainstreamu. Samsung i LG wciąż dominują, ale ich przewaga nie jest już tak oczywista jak dekadę temu.

Haier ma kilka atutów:

  • Skala – to globalny gigant, który może konkurować ceną i dostępnością.
  • Portfolio – od 43 do 115 cali, od LCD po mini‑LED premium.
  • Moment – Polacy kupują coraz większe telewizory, a mini‑LED stał się technologią pierwszego wyboru.

Z drugiej strony, Haier dopiero buduje rozpoznawalność w segmencie RTV. W AGD marka jest silna, ale telewizory to zupełnie inna gra. jeżeli jednak ceny będą agresywne, a jakość utrzyma poziom z prezentacji, to Haier może powtórzyć drogę TCL‑a sprzed kilku lat.

Idź do oryginalnego materiału