
Za nami dwie oficjalne sesje treningowe i pierwsza sesja kwalifikacyjna. Podczas każdej z nich Cadillac notował najlepsze rezultaty i jest na świetnej drodze, aby tym razem powalczyć o zwycięstwo w kultowym 24 Hours of Le Mans. Amerykański producent już w ubiegłym roku sięgnął po pole position, jednak nie udało się przekuć go w sukces podczas wyścigu.
Spis treści
- Były kierowca F1 Sebastien Bourdais jest optymistyczny
- Cadillac chce sięgnąć po zwycięstwo w tegorocznym 24 Hours of Le Mans
- Wyniki z dotychczasowych sesji dają zespołowi duże nadzieje
24 Hours of Le Mans 2026 – Cadillac faworytem?
Sebastien Bourdais, kierowca zespołu Cadillac Hertz JOTA uważa, iż jego zespół ma realne szanse powalczyć o zwycięstwo w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. W przeciwieństwie do zeszłego roku, ma im na to pozwolić poprawa maksymalnej prędkości na prostych.
fot. FB/JOTAW roku 2025 Cadillac zajął dwa pierwsze miejsce w Hyperpole z modelami JOTA. Ale już po kwalifikacjach zespół nie był tak optymistyczny. Były kierowca F1 obawiał się, iż ich model V-Series.R będzie miał problemy w warunkach wyścigowych ze względu na niską prędkość na prostych. Ostateczny wynik rywalizacji potwierdził, iż miał rację. Po świetnych kwalifikacjach, amerykański producent nie stanął choćby na najniższym stopniu podium.
Teraz jednak Bourdais jest dużo bardziej optymistyczny: – Nasz pakiet wygląda konkurencyjnie dzięki ulepszonej aerodynamice, co najprawdopodobniej znowu otworzyło nam okno, w którym możemy walczyć. Le Mans to Le Mans. Nigdy nie wiesz, co się wydarzy. Ale poczucie, iż mamy szanse na walkę, jest już całkiem przyjemne. Myślę, iż wiele osób nie wierzyło w to co mówiłem w zeszłym roku. Ale jeżeli chodzi o mnie, mam znacznie bardziej pozytywne nastawienie.
Na chwilę obecną Cadillac najszybszy
fot. JOTAPo niedzielnych testach, analiza tempa wyścigowego wskazywała, iż Cadillac był drugim najszybszym samochodem po Toyocie. Ale japoński producent już wtedy sugerował, iż niektórzy z jego rywali mogą ukrywać swoje prawdziwe tempo. Bourdais nie uważa też, aby hierarchia była tak jednoznaczna.
Do tej pory Cadillac notował najlepsze czasy w dwóch sesjach treningowych oraz pierwszych przejazdach kwalifikacyjnych, gdzie nie ma już mowy o ukrywaniu swojego prawdziwego tempa.
Kierowca urodzony w Le Mans dodał: – Jesteśmy w grze. Oczywiście, Toyota jest bardzo, bardzo mocna. Nie spodziewam się, iż Ferrari nie będzie miało szans. Będzie więcej graczy. Widać, iż niektórzy mają pewne problemy, ale jeżeli chodzi o osiągi, czuję, iż to może być najbardziej zacięty wyścig Le Mans. To świetnie, bo taki jest cel tej formuły. BMW też będzie wysoko. Nie pokazali niczego w dniu testów, ale będą wysoko. Znamy dane i nie ma powodu, dla którego mieliby się tam nie znaleźć.

2 godzin temu
















